Dla turysty

DSC_1880_tonemapped         To nie przypadek, że Mazury, a właściwie Kraina Wielkich Jezior Mazurskich znalazły się w ścisłym finale plebiscytu „Siedem cudów świata”. Drugiego takiego miejsca w naszym kraju z całą pewnością nie ma.

Z dziesięciu największych polskich jezior trzy położone są właśnie tu – Śniardwy, Mamry oraz Niegocin. To pierwsze ma ponad 113 km kwadratowych. Drugie jest niewiele mniejsze.
Są takie miejsca na Śniardwach, gdzie nie widać drugiego brzegu.
– To takie nasze morze – mówią miejscowi. – Czasami fala jest zresztą większa niż na Bałtyku.
Dla żeglarzy to prawdziwy raj. Każde ze znajdujących się tu ponad czterdziestu (!) jezior jest niepowtarzalne.
– Pływanie po tych akwenach nigdy się nie nudzi – twierdzą żeglarze.
System kanałów umożliwia przemierzanie kolejnych jezior bez konieczności przewożenia łodzi. Np. z Nidzkiego, znajdującego się na południu krainy, można, poprzez m.in. Bełdany, Mikołajskie, Tałty i Niegocin, dotrzeć aż do Mamr.
Cały szlak wielkich jezior jest już dzisiaj tak ucywilizowany, że na turystów niemal wszędzie czekają utrzymane na wysokim poziomie kwatery, dobrze wyposażone pola namiotowe, liczne bary i przystanie.
Niemal wszyscy nastawiają się tu na turystykę. W pobliżu nie ma bowiem ani żadnych wielkich fabryk, ani innych miejsc dających pracę większym grupom ludzi.
Mazury to jednak nie tylko przyjemne spędzanie czasu na żaglówce. Od kilkunastu lat coraz bardziej wszyscy dbają tu o stan środowiska naturalnego, z czym w czasach PRL-u różnie bywało. Zyskuje na tym przyroda.
Piękne okoliczne lasy zachęcają do wędrówek. Na Mazurach można spotkać wiele gatunków ptaków, które w takiej liczbie nie występują nigdzie indziej. Są tu np. płaskonosy, perkozy, łyski, mewy śmieszki, kormorany, czaple, niezwykle rzadkie czarne bociany, bataliony oraz żurawie. Na niebie można dostrzec również takie ptaki drapieżne, jak kanie czarne i rdzawe, orliki krzykliwe oraz bieliki. Stolicą Krainy Wielkich Jezior Mazurskich jest niewątpliwie Giżycko.
To trzydziestotysięczne miasto o dosyć skomplikowanej historii. Dawne Lotzen w granicach Polski znalazło się dopiero po 1945 roku.
W czasach PRL-u było jednym z najmodniejszych naszych kurortów. Swój słynny film „Nóż w wodzie” Roman Polański kręcił właśnie tu.
Po upadku komunizmu miasto długo nie mogło się podnieść. Najgorsze czasy ma już dzisiaj, na szczęście, za sobą. Znalazły się pieniądze na niezbędne remonty, pojawili się inwestorzy.
Giżycko oferuje dzisiaj turystom mnóstwo atrakcji. Jeżeli ktoś chce aktywnie spędzać czas, może skorzystać z którejś z ofert wypożyczenia jachtu czy zwykłego roweru.
Innym pozostają wizyty w licznych barach i restauracjach oraz rejsy statkami Żeglugi Mazurskiej.

Źródło: poranny.pl
Autor: Jacek Wolski

Dodaj komentarz